„Dzikie białko” Joanny Chmielewskiej opisuje dalsze przygody pracowników pewnego biura projektowego, sportretowanego w nieśmiertelnym „Lesiu”. Tym razem zwariowani architekci przeprowadzają akcję ukradkowego przesunięcia ogrodzenia szpitala, dokonują zadziwiających odkryć na wsi oraz podejmują próbę upolowania dzika bez użycia broni palnej. Jest to zdecydowanie jedna z tych książek, do których wraca się dziesiątki razy. Doskonała na chandrę!